Posts Tagged Idioci

Znowu powódź. Głupota strumieniem płynie…

Buziaki dla wszystkich tęskniących za mym słodkim blogaskiem. Nie no, bądźmy poważni.

Mamy lato. Koń by się uśmiał. Jak to w kraju nad Wisłą bywa, lipcowe opady wody podtapiają polskie wsie. Mniejsze, większe jeden kij.
Już mnie mdli. Wymiotuję tym. Co roku ten sam schemat. Przez tydzień pada, po tygodniu zaczyna się płacz i zgrzytanie zębami. TVN24 jest w żywiole, 24/7 o powodzi i o tych jakże biednych i poszkodowanych ludziach, którym podmoczyło piwnice willi za 2 miliony zł…

Pseudointeligenci w rządzie nie są lepsi. Zebrania, konferencje, pomoc dla powodzian.
Ja się pytam: ZA, CO?!. Za debilizm, za głupotę? Ludzie nie dajmy się ogłupić tym manipulantom.
Każdy z nas płaci podatki. Nie ważne czy kupujesz ziemniaki, gumę do żucia, bilet autobusowy, czy płacisz rachunki na poczcie, państwu płacisz słono. Oczekuję, że moje pieniądze państwo rozsądnie wyda, a nie będzie zabawiać się w świętego Mikołaja…

Głupi jak Polak.
Pamiętna powódź z 1997roku nie była dobrą nauczycielką dla naszego narodu.
Ludzka głupota, premedytacja i chamstwo. Tak tylko mogę określić ludzi, którzy mieszkając 3,5 metra od rzeki nie przeznaczą 25zł miesięcznie na ubezpieczenie od powodzi. Po cholerę płacić?! Przecież pan premier przyjedzie z pieniędzmi w zębach. Tych ludzi powinni karać, powinni mieć tworzone sprawy w sądach za narażanie państwa na szkody, na możliwość wybuchnięcia epidemii i za wrodzone chamstwo. Mam tego dość. Róbmy tak dalej, współczujmy kretynom.

Brawo.

Komentarze (7)

Moi sąsiedzi kontra hołota.

Pamiętam dawne czasy dzieciństwa, kiedy to mogłem sobie usiąść na nie wyobrażalnie dużej chwiejącej się ławce…
Dobra, dobra – ten tekst nie będzie poświęcony wspomnieniom.

Odkąd pamiętam przy bloku na podwórku wkopane w ziemie były 4 ławki, na których to szło sobie usiąść, pogadać, odpocząć. W późniejszym czasie dołączyły także barierki, a najmłodsze stażem były wkopane w ziemie opony zagradzające wjazd na podwórko i uniemożliwiające „nielegalny” przejazd samochodami tuż pod oknami sąsiadów.
Ławki te przeważnie okupywali starzy sąsiedzi, którzy to wyczerpani robieniem zakupów musieli robić przystanek przed wejściem na 4 piętro w bloku. Wszystko pięknie, ładnie, do czasu.

Od bodajże 2 lat wieczornymi porami zaczęła się tam spotykać cała hołota z mojej i nie tylko dzielnicy. Pili, palili, wydzierali się. Ja miałem to gdzieś (mieszkanie na 4 piętrze robi swoje :D ), no ale sąsiedzi z parteru już nie. W myśl zasady „chamstwo chamstwem zwalczać” sąsiedzi najpierw wykopali ławki. Niedawno usunęli barierki i opony. Plac wygląda jakby ktoś sobie na nim urządził poligon. Oczywiście ja na miejscu sąsiadów jako „stuprocentowy ziom” zadzwoniłbym na policję, ew. straż miejską. No, ale…

Pozostały jeszcze barierki chroniące przed spadnięciem ze schodków prowadzących do klatki schodowej. Ale to tylko kwestia czasu. To akurat jest mi na rękę. Będę mógł swobodniej wprowadzać/wyprowadzać rower…

Dodaj komentarz

Kocham Cię – jak to łatwo napisać…

No właśnie, jak to łatwo powiedzieć, ewentualnie napisać – i właśnie przy wersji pisanej tego wyrażenia zostaniemy. Na pewno każdy z Was ma na swojej liście kontaktów GG osoby, które mają opis w stylu „kocham cie”. Czytaj resztę wpisu »

Komentarze (34)

Wszystkich Świętych…

Nie będę tu opisywać, co to za święto, kogo dotyczy itd. O tym możecie poczytać na Googlach. A dla leniwych linka do wikipedii – http://pl.wikipedia.org/wiki/Wszystkich_Świętych Czytaj resztę wpisu »

Komentarze (4)

Detergenty, czyli jak z klienta zrobić debila…


Na pewno każdy z Was, choć raz widział reklamę genialnego, inteligentniejszego od człowieka proszku do prania, który za zadanie miał usunięcie wszelakich plam z ubrań, albo szamponu, przy którym orgazmu dostanie nawet 90 letni dziadek i to bez wspomagania się wiagrą czy inną penigrą, poza tym po jednym użyciu łupież już mu nie wróci do końca życia, a nawet o jeden dzień dłużej…. Czytaj resztę wpisu »

Komentarze (8)

“Katyń”…

O wyjściu „szkołą” do kina słów kilka…

„KATYŃ” – film Andrzeja Wajdy, głośno reklamowany ostatnimi czasy w mediach. Lubię filmy o tematyce wojennej, historycznej itd., dlatego widząc zwiastun tego filmu w telewizji powiedziałem sobie – muszę to zobaczyć. Byłem zdecydowany wybrać się do kina, w któreś z sobotnich popołudni. Jednak będąc w szkole, wychowawczyni uświadomiła nas: „w środę idziemy szkołą do kina na „KATYŃ”. Czytaj resztę wpisu »

Komentarze (4)