Posts Tagged czas
4 kwiecień 2009 @ 18:55
· Zamieszczone w kategoriach Inne, O hobby ·Otagowane ciepło, czas, Goczałkowice, gorąco, jzada, Katowice, lato, luz, parno, radość, rower, rowerzyści, swetry, trasa, wakacje, Wiosna, łańcuch
Zima odeszła na dobre. Z grubych bluz i kurtek zimowych ludzie nagle wskoczyli w zwiewne swetry. Cieszy mnie to, bo nareszcie mogę wyjść na rower. Czekam, aż moje zakwasy całkowicie znikną, następnie śmigam do piwnicy przetrzeć rower z kurzu, uzupełnię powietrze w dętkach, nasmaruje łańcuch i jazda.
Mam nadzieję, że tegoroczny sezon będzie jeszcze bardziej udany niż poprzedni, mam nadzieję na dojechanie w nowe i urocze miejsca, mam nadzieję nie zrobić sobie i mojemu rowerowi krzywdy.
Jedyny wypad, który zaplanowałem to dotrzeć do Goczałkowic. Innych nie planuję, bo na pewno nie wyjdą.
Trochę z innej beczki. „Tworzy się” notka odnośnie nowego albumu IB oraz JrStressa.
Na razie tylko w mojej głowie. Kiedy się pojawi tu, nie wiem.
Poza tym wielkimi krokami zbliża się koniec czteroletniego syfu, w który sam wdepnąłem popełniając największy jak do tej pory błąd w mym życiu. Na szczęście postaram się zrekompensować to w najdłuższych w moim życiu wakacjach.
PS:
W statystykach tego bloga zauważyłem wzrost zainteresowania tematyką rowerową, także na Górnym Śląsku. Cieszy mnie ten fakt. A nóż widelec będę miał przyjemność wyprzedzania/wymijania kogoś, kto czyta moje teksty.
Do zobaczenia na trasie
stuQ.
Bezpośredni odnośnik
9 luty 2009 @ 16:16
· Zamieszczone w kategoriach Opowieści, przemyślenia, refleksje, opinie ·Otagowane bronx, browar, ciepło, czas, koledzy, kumple, lato, mijanie, Need for speed: underground, niechęć, nuda, piwo, Stunt GP, szkoła, ławka
Bo szkoła jest jak komputerowa gra, a dokładniej gra wyścigowa.
Krótko i na temat.
Przedszkole to tutorial. Jak każdy gracz, gdy tylko to możliwe robię „skip tutorial”. Tak robię i tym razem i przechodzę do poziomu pierwszego.
Podstawówka.
Stunt GP. Poziom I
Jestem małym kolorowym samochodzikiem, który jedzie sobie do przodu bez patrzenia się na boki. Wszystko miło, bez bólu i problemów.
Gimnazjum. Poziom II.
Need for speed Uderground:
Najlepiej jechać przy bandzie, bo w najgorszym przypadku trochę zaiskrzymy i zmniejszymy swoją prędkość. Kraksa jednak nam nie grozi…
Technikum. Poziom III
Burnout Paradise.
ZAPIERDALAMY przy domyślnie włączonym nitro, które się nie kończy. Zamiast sportowego fotela kubełkowego mamy stary taboret z podpiłowaną nogą. Najmniejszy błąd i w oczach nauczycieli pokazuje się kilkusekundowa animacja jak to nasza skromna osoba z impetem i rozmachem eksploduje i odpada z wyścigu. Cały czas na krawędzi ryzyka. Wizja nie dojechania do mety pojawia się i znika jak – no kurna! Nie mam dzisiaj porównania… Po prostu pojawia się. Mam już tego serdecznie dość. Chcę dojechać do kwietnia i mieć tą szkołę głęboko w poważaniu.
Nie chcę mi się kompletnie. Po prostu czuję już jak z kumplami siedzimy na ławce w lato i cieszymy się każdą sekundą wolnego czasu.
Jest źle do tego stopnia, że dzisiaj na SOiSKu tak naprawdę nie byłem na nim, a na ławce. I tak z kolegą trwałem w tym stanie wyimaginowanego szczęścia….
Było ciepło, bez chmur, dzieci grały w piłkę, lekko podwiewał wiaterek… A my z browarami na ławce. Zimne piwko, kumple, śmiech, głupoty, wakacje. Słodkie wakacje…
Czym bliżej wolnego, tym bardziej mi się nie chce…
Bezpośredni odnośnik
31 styczeń 2009 @ 17:44
· Zamieszczone w kategoriach Opowieści, przemyślenia, refleksje, opinie ·Otagowane Kubica, czas, niedziela, przyspieszenie, zwolnienie, poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, bolid, F1, okrążenie, tor wyścigowy, wydłużenie, pomniejszenie, anomalia, zlewanie się, odliczanie, bieg, pęd, pędzenie
Pamiętam to jak dziś. Chłonąłem wszystko, co się dało z każdego dnia. W tygodniu zauważałem i wyraźnie czułem 7 dni. Tak było kiedyś. Lata podstawówki, może i gimnazjum…
A jak jest teraz?
Poniedziałek, piątek, niedziela, poniedziałek, piątek, niedziela – niedziela…
Gdzie jest reszta dni? O co chodzi? Mam ferie. Jak zwykle się nudzę. Lubię tą nudę. Odpoczywam od szkoły. Zawsze, gdy się nudziłem czas ciągnął się jak karmelki. Teraz nawet nuda jest jakaś udawana, bo zaczynam ją czuć w poniedziałkowe południe, a chwile po tym jest już niedzielny wieczór. Dlaczego to tak szybko pędzi? Kiedy zwolni? Ciekawe czy Kubicy się dłuży w bolidzie przez te 2 godziny, kiedy pędzi prawie 300 na godzinę pokonując kolejne okrążenia toru? To by było ciekawe. Anomalia. Robić coś szybko przy jednoczesnym uczuciu dłużenia się czasu. Jeżeli mu się dłuży to może w ramach wydłużania czasu warto przyspieszyć żeby zwolnić?
Pokręcona teoria…
Bezpośredni odnośnik
27 sierpień 2008 @ 16:27
· Zamieszczone w kategoriach Opowieści, przemyślenia, refleksje, opinie ·Otagowane alarm, bezsenność, Blok, budzenie, budzik, cholera, ciastka, cisza, czas, drganie, dziury, hałas, Ice-Tea, kamery, kopalnia, koparki, kopidoły, L.u.c, lipiec, mechanizm, obiad, oddychanie, odpoczynek, okno, osiedle, pociąg towarowy, pogoda, pokrywanie, Polsat, prysznic, robotnicy, rok, rower, sen., sierpień, silnik, spaliny, szambiarka, szkoła, Szkło Kontaktowe, tlen, tory, trawnik, TVN 24, Tydzień, warkot, węgiel, łatanie, Świat według Bundych, śniadanie, świeże powietrze
8 dni. Właśnie przez tyle czasu na moim osiedlu na przemian kręciły się koparki i co tu dużo mówić – szambo-wozy. Zasrane 8 dni szukali, jeździli po trawniku, hałasowali, spalinami zasmradzali mi powietrze. Dlaczego? Dlatego, że w naszym kraju lepiej wydawać pieniądze na łatanie dziur niż na zbudowanie czegoś od nowa… Czytaj resztę wpisu »
Bezpośredni odnośnik
29 styczeń 2008 @ 15:04
· Zamieszczone w kategoriach Opowieści, przemyślenia, refleksje, opinie ·Otagowane czas, film, ideał, marzenia, muzyka, pieniądze, stuQ, Tomek, wehikuł czasu., wymarzony partner, Wywiad, XXI wiek
Wtorkowe popołudnie, pogoda taka, że nic się nie chce, a jednak, dziennikarz Tomek namówił stuQa na krótki wywiad. Czytaj resztę wpisu »
Bezpośredni odnośnik