Jak zwykle końcówka lutego należała do Ostrego. Kolejna już (dziesiąta) płyta od 27 lutego spoczywa na półkach Empików i w tysiącach polskich domów młodych ludzi słuchających rapu. Od bodajże 3 lat do twórczości Adama podchodzę z ogromnym dystansem. Wiem, że od kilku lat robi to samo w podobny sposób… Dlatego też i po tej płycie nie spodziewałem się czegoś świeżego.
Płyta ma plusy. BITY. O ile na JTTS narzekałem, że w większości przypadków bity to bomba instrumentów i innych bajerów to tutaj jest przecudownie. Podkłady z „Miłości nie ma dziś”, „Dlaczego mamy dać”, „Po drodze do nieba”, „To pozostaje we krwi”, „Real game” sprawiają, że leżąc wygodnie w łóżku kiwam głową, ruszam nogą i macham ręką w ich rytm. Wwiercają mi się w głowę okropnie. Wielkie pięć dla Adama za te dźwięki. To chyba jedyny plus tej płyty. Mógłbym napisać, że podobają mi się teksty, ale, po, co. Ile razy można pisać, że podoba mi się tekst o jego osiedlu, matce, żonie, dziecku, skręcie, skrzypcach etc. Swoją drogą najlepsze teksty ma nagrane na bitach, które mi się najbardziej podobają.
Minusy to cała reszta płyty. Monotonia, brak świeżości, brak jakiegoś większego pomysłu na płytę. Trochę ironicznie stwierdzam, że bity są dobre, bo je olał kosztem wstawek z „Galerianek” i zapożyczeniami z płyt innych raperów. No szlag mnie trafia jak nagle urywa się bit, włączają się „Galerianki” albo milion pięćset sto dziewięćset innych wstawek z polskich rap płyt. O.S.T.R przechodzi ze skrajności w skrajność… Kolejny minus to goście. Uważam, że powinni być na każdej płycie. Płyta staje się wtedy urozmaicona, a no i takie wspólne kawałki są idealnym „wstępem” do projektów takich jak np. „Homoxymoronomatura” Raha i L.U.Ca. Na polskich portalach poświęconych hip-hopowi pojawiły się głosy jakoby goście zza oceanu rozwaliły tą płytę w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. Nie jestem entuzjastą rapu w języku innym niż polski, dlatego też uważałem te słowa wypowiadane były na wyrost. I miałem rację. Niby „gwiazdy”, a ich zwrotki przeciętne i niewybijające się w żaden sposób.
Skrzeczenie Adama porównać można do krakania wrony. A skrzeczy wtedy, kiedy krzyczy, a krzyczy wtedy, kiedy może, czyli zawsze. Zniósłbym te krzyczenie gdyby szło w normalnym tempie. Ale kumulacja skrzeczenia i nawijania na bezdechu sprawia, że odechciewa się tego słuchać. Kolejny minus to okładka, a raczej brak jakiejkolwiek większej książeczki. Ale to już tradycja u Adama. Po, co dodrukować 20 karteczek powiedzmy z tekstami piosenek, z jakimiś zdjęciami, skoro można wydrukować 1 kartkę A4, złożyć ją w kilka kwadratów i zapełnić ją jednym wspólnym zdjęciem… No, bo różnica 5zł to dużo dla polskiego słuchacza… A przecież kasa musi się zgadzać.
Po przesłuchaniu płyty wmawiałem sobie nowy światopogląd dotyczący O.S.T.Rego. Latka lecą, rodzina na karku, trzeba ich utrzymać, więc się wydaje tanie płyty, co roku… Wmawiałem sobie nawet, że jego ostatnia płyta jest przyjemna w odbiorze. Ale NIE!. Już mi przeszło. Nie będę sobie wmawiał, że coś nudnego jest czymś nowym i fajnym. 20 kawałków, z czego na kilku są po 3 różne bity i po 3 różne teksty sprawiają, że płyty nie da się przesłuchać od początku do końca bez otwierania gęby ze znudzenia. Po raz kolejny O.S.T.R. pokazał swoją klasę, fenomenalną technikę i zdolność tworzenia bitów. Przykre jest tylko to, że w swojej twórczości zapomina o jednym – o poruszaniu się w przód i o tym, że z płyty na płytę nie trzeba nawijać o rodzinie, osiedlu, swoim bloku, skrętach, brzydocie swej facjaty, miłości do czarnych płyt i składaniu bitów i o braku gustu słuchacza, któremu jego płyty się nie podobają.
Wieje nudą.

bibi88bibi powiedział/a
Nie zgodzę się ze wszystkimi stwierdzeniami, ale co do tego, iż nie da się płyty przesłuchać od początku do końca to się zgodzę. Tylko raz tak zrobiłem, gdy kupiłem płytę i z ucieszoną mordą leciałem do domu. Co do samej muzyki, krzyków, raperów zaa wielkiej wody się nie wypowiadam, każdy lubi co innego. Dany utwór odbierasz inaczej w danej sytuacji
Nie będę bronił Adama, mimo, że jestem jego wielkim fanem. Z płyty osobiście mam wrzucone na loop tylko kilka piosenek, głównie te, o których wspomniałeś.
stuQ powiedział/a
Wiedziałem, że skomentujesz pierwszy.
Teraz (o ile się pojawią) będą komentarze, że jesteśmy ograniczeni…
Pozdrawiam.
PS:
No to czekamy do lutego 2010r. Może będzie lepiej…
bibi88bibi powiedział/a
Mam nadzieję!
mojstary powiedział/a
Świetny przykład jak oblizać temat, a stwierdzeń z mojej recenzji nie ruszyć
stuQ powiedział/a
Dobrze wiesz, że mam podobne zdania do tej płyty jak Ty.
Chciałem tą recenzję tu mieć, Ty mnie uprzedziłeś :*
Chociaż bity mnie niszczą, właśnie teraz kopiuje instrumentalle na komórkę i będe sobie słuchać przed snem.
JwA powiedział/a
Kurwa ja pierdole czlowieku widac ze nie lubisz OSTRa i to co napisales nie jest obiektywne. za takie napierdalanie na niego ktos powinien ci solidnie wypierdolic.jedz do megaclubu teraz 21 i powiedz to wszystkim jego fanom i samemu Ostremu. STRASZNIE NIE PODOBA MI SIE TO CO TUTAJ NAPISALES I JESTEM BARDZO TYM ZNIESMACZONY….
stuQ powiedział/a
Trudno przyklejać do kogoś “lubieć/nie lubieć” skoro się go nie zna.
Notka była o ostatnim albumie Adama jak i o tym, że od kilku lat robi to monotonnie. Nie podoba mi się to komentuję.
Masz rację, pobijmy wszystkich, którzy krytykują Twoich ulubionych muzyków…
Eeee należysz do napakowanych, grubych, nafukanych, łysych dresów, którzy przychodzą na koncerty tylko po, to żeby zrobić rozpierdol? Mam głęboko w “de” co myślą o mnie fani Ostrego jak i sam O.S.T.R. Ja jestem fanem dobrej, świeżej muzyki. Do tej muzyki należą także i kawałki Ostrowskiego; lecz nie wszystkie, a w szczególności nie te z nowych płyt. Nie zamierzam lizać dupy mu tylko dlatego, że przez wielu uważany jest za “ikonę rapu”…
Odnośnie tego, co pisałeś z Capslockiem:
Idź do psychologa, naprawdę martwię się o Twój stan zdrowia. Albo daj adres to Ci wyślę bombonierkę i kwiatki w ramach przeprosin…
Panix powiedział/a
“gdzie te barany co twierdzą że mówię o tym samym chuje miód macie w uszach jak te w dupie banany” i wszystko na ten temat
stuQ powiedział/a
To jest właśnie jeden z elementów jakie Ostr lubi stosować. Na poprzednich płytach też coś w tym stylu było. Dobrze wie, że coraz częściej pojawiają się takie opinie jak moja i w tekstach się broni. A część z Was to łyka.
kejw powiedział/a
Czlowieku co ty piszesz?!?
Goscie na plycie to dla Ciebie minus? Chyba jestes kompletnie zamkniety w polskim rapie ktory jak dla mnie jest niesamowicie ubogi i jest tylko kilku powaznych graczy na tej scenie. Na plycie ostrego w kawalku Real game, ktory jest swietny mamy Evidence. No i tutaj watpie, zebys mogl go skads kojarzyc, zespol Dilated Peoples pewnie tez Ci nic nie mowi… Nie wiem jakiej muzyki jestes fanem, ale zeby sie o czyms wypowiadac to trzeba miec jakies pojecie. To tylko taki przyklad, reszta gosci tez jest niczego sobie, ale zgodze sie jedynie z tym ze powinna byc ksiazeczka z tekstami zwlaszcza zagranicznych zwrotek, tak jak to bylo na plycie “HollyŁódź”.
“nie trzeba nawijać o rodzinie, osiedlu, swoim bloku, skrętach, brzydocie swej facjaty, miłości do czarnych płyt i składaniu bitów i o braku gustu słuchacza, któremu jego płyty się nie podobają.” – oj tutaj tez grubo przesadziles, radze Ci po pierwsze dokladniej przesluchac ta plyte, bo jest tam o wiele wiecej. Po drugie powiedz mi o czym ty bys nawijal na swojej plycie?! A po trzecie nie zapominaj ze Adam jest producentem!! Jakbys dokladniej przesluchal plyte to zauwazylbys ze Ostry to podkresla w jednym kawalku. Dlatego ja traktuje troche jego teksty jako dodatek. Jak kupilem album, to najpierw przesluchalem dokladnie druga plyte (instrumentalna).
Wedlug mnie to jedna z najlepszych plyt Adama. W porownaniu do poprzedniej plyty “ja tu tylko sprzatam”, jesli chodzi o bity jest o wiele lepsza. Na poprzedniej czegos mi brakowalo, na tej najnowszej juz tak nie bylo. Co do wstawek, faktycznie, jak slucham tej plyty ktorys juz raz to staja sie dosc nieciekawe. Oprocz tego jak zwykle w tekstach sporo humoru.
Nie wiem co tu mozna jeszcze napisac, mam slaba pamiec i moglo mi uleciec. Jak przypomne to dopisze ;] Dla mnie to juz jest polska plyta roku.
roody powiedział/a
Z przykrosci musze stwierdzic ze nie macie racji w 100procentach bo nie rozumiecie przeslania tej muzyki, a wypowiadacie sie na ten temat…moze dla was jeszcze co takiego jak 18L czy werba i mezzo jest tzw hip hopem, ale Ci ktorzy tworza tworza prawdziwy RAP czyli tekst o tym co sie tu kurwa naprawde dzieje…., a nie tworza muzyke ktora ma wpasc pedalowi w ucho i zeby lecialo to co 15 minut na vivie czy Mtv, ale tu nie o to chodzi i kurwa nie pierdol mi glupot zajmij sie sluchaniem innych pierdol, a nie wypowiadaj sie na temat na ktory nie masz pojecia, trzeba kurwa sie z tym wychowac, a O.S.T.R. jest uznawany za jednego z najlepszych, a wy kurwa …….Szkoda słów!!!!!!!!!!!
Dla takich jak wy jest piosenka ziom za ziomem…..Posluchajcie jej
roody powiedział/a
Jedno do czego slusznie mozna przyznac wam racje Okladka +Ksiazeczka, ktorej brak!!!
Sunt Trawka.org powiedział/a
Co ty wogule pierdolisz to mi ręce opadły
Pierdolisz jak poczaskany
biggi powiedział/a
coś ci na głowe padło.. za dużo bletek hejterze straciłem cenny czas czytając twoje wypociny. zal
roody powiedział/a
To weź na wzór…
..Ej elo pierdolnij sie w łeb baranie jebany, robisz 10 błędów na 2 wyrazy które napisałeś i jeszcze myślisz że któś chciałby czytać twoje dyslektyczne gówno???
Weź kurwa słownik zanim sie KURWO wogole odezwiesz…
A tak poza tym tym to prosze cie PIERDOL SIE SERDECZNIE KURWO!!!!!
slawczyk powiedział/a
a kim Ty kurwa wogole jestes PAJACU
monika powiedział/a
tak na początek polecam lekturę słownika …
n00lan powiedział/a
Reszte tekstu rozumiem, i po czesci sie zgadzam. ale to musze skomentowac
“Skrzeczenie Adama porównać można do krakania wrony. A skrzeczy wtedy, kiedy krzyczy, a krzyczy wtedy, kiedy może, czyli zawsze. Zniósłbym te krzyczenie gdyby szło w normalnym tempie. Ale kumulacja skrzeczenia i nawijania na bezdechu sprawia, że odechciewa się tego słuchać.”
Ja cenie ostr rowniez za to, ze potrafi rapowac wlasnie w ten sposob.
To jest cos z czym trzeba sie urodzic. w tym skrzeczeniu i nawijaniu na bezdechy OSTR jest mistrzem. Mi te fenomenalnie szybkie slowa po prostu wbijaja sie w czaske. To jest niesamowite.
o.c.b powiedział/a
sama krytyka-ostry robi to jak robi i wychodzi mu to caly czas elegancko i tak ma byc ŁDZ ostry jest niezastapiony
o.c.b powiedział/a
dokladnie zgodze sie z n00lan nic dodac nic ujac
kozus powiedział/a
autor to frajer i nie umie docienic prawdziwej muzyki
tyle mam do powiedzenia
daymian powiedział/a
Żeby pisać jakąkolwiek recenzje trzema mieć obiektywne zdanie którego autorowi brak. Po za tym jak chcecie profesjonalnej recenzji to poszukajcie w googlach.
PS. Po przesłuchaniu płyty wmawiałem sobie nowy światopogląd dotyczący O.S.T.Rego. Latka lecą, rodzina na karku, trzeba ich utrzymać, więc się wydaje tanie płyty, co roku…
ZA TEN TEKST NALEŻY CI SIĘ WPIERDOL
stuQ powiedział/a
Żeby pisać jakikolwiek komentarz trzeba mieć obiektywne zdanie, którego autorowi powyższego postu brak. Po za tym jak chcecie profesjonalnego komentarza to poszukajcie w googlach.
PS: Proszę, nie bijcie…
judith powiedział/a
jeśli nie podoba mu się to “skrzeczenie” to niech se idzie na techno albo posłucha Meza albo Mroza..Nie liczy się tylko głos ale tekst i jego przesłanie.Ostry nawija o tym co się dzieje u nas,jesli realia wydaja mu sie monotonne to niech przełączy się na Donia i krci się z nim jak ta jego “pozytywka”
Adam szacunek !!
aaaa66 powiedział/a
eej , jaka piosenka leci galeriankach??