Archiwum dla luty, 2009

Jest pięknie…

Słońce świeci, śnieg topnieje. Jest pięknie. Idzie wiosna!
Szkoła się kończy, jest już tak blisko do moich wakacji!
Jest pięknie, bo… bo tak musi być.

Oh :-)

Komentarze (1)

Nowe Gadu-Gadu. Żebrak w nowym dresie.

Co jakiś czas wchodzę na stronę komunikatora GG po to, aby zorientować się czy „gadulec”, który jako pierwszy towarzyszył mi w internetowych podbojach doczekał się wersji, która spełni oczekiwania specyficznego użytkownika.

Tym razem bodźcem do wejścia na tą stronę były opisy części moich znajomych, którzy mieli podobne do siebie zdania dotyczące tego, że wyszło nowe GG. Opera włączona, strona Gadu-Gadu na zakładce, w Transferach Opery pobrany instalator. Zainstalowałem i uruchomiłem aplikację pod nazwą „Nowe Gadu-Gadu”. Fajna nazwa – tylko czekać, aż pojawią się: Nowa Opera, Nowy Internet Explorer i Nowy BESTplayer itd.

Pierwsze, co rzuciło mi się na oczy po uruchomieniu nowo zainstalowanej aplikacji to dziwne okienko z nazwami profilów, avatharem i numerem gg. Po cholerę to w ogóle? Czy lepiej znaczy więcej? Okienko zawalało mi sporą część ekranu, na szczęście opcje tą dało się wyłączyć tak, aby podczas ponownych uruchomień nie pojawiała się. Uruchomił się mój profil. Spytał się czy nie chciałbym pobrać listy kontaktów z serwera? Dziwne to było pytanie, skoro cała lista była dodana, ponieważ korzystałem przez chwilę czasu ze starszej wersji GG. Kolejną nowością dla mnie było okienko z reklamą, której nie dało się wyłączyć od razu, lecz po kilku sekundach… Nie zwracając uwagi na nowy wygląd (jestem przeciwnikiem wszelakich wodotrysków, cieni, bajerów itd.) wskoczyłem do opcji komunikatora. Nic ciekawego tam nie znalazłem, a chciałem. Np. wyłączenie dolnej części programu – tej od dzwonienia/wysyłania Smsów. Następnie chciałem ukryć się przed wybranymi osobami. W starym GG wyglądało to mniej więcej tak: klikasz prawym klawiszem myszy na wybrany kontakt, następnie wybierasz opcję edytowania profilu i „ptaszkiem” zaznaczasz opcję ukrycia się przed osobnikiem. Wielkie me zdziwienie było, bo w nowym GG tego nie było. Dla porównania: w Konnekcie wystarczy kliknąć PPM na kontakt i wybrać opcję „Ukryj status przed nim” (może gdzieś te opcje były, szczerze mówiąc nie wgłębiałem się w dalsze szukanie tego…).

Tradycyjnie twórcy nie dodali opcji wysłania fragmentu zrzutu ekranu. Cholernie przydatna funkcja, śmiem twierdzić, że druga co do ważności po samym fakcie możliwości pisania z innymi ;) W starym i olanym przez twórców Konnekcie tego problemu nie ma…

Sprawdzanie pisowni. Bajer dla analfabetów. Głupie i niepotrzebne. Kolejna opcja po dodaniu kilku kolorowych schematów wyglądu, aby przyciągnąć „pokemonów”. Najlepszym narzędziem do sprawdzania błędów jest Twój rozmówca… Sam lubię jak kumpel, z którym piszę poprawia mi błędy, a ja poprawiam je mu. Wtedy uczymy się skuteczniej nie popełniać ich, niż przy użyciu „czerwonej fali”.

Wystarczyło mi. Dodaj/Usuń programy. Nowe Gadu-Gadu wyleciało z mojego dysku. Nasuwa się pytanie. W jaką stronę zmierza nowe GG? Funkcjonalność, szybkość, niezawodność, przydatność funkcji wypiera nowymi skórkami i możliwością ich edycji… Nowe Gadu-Gadu spodoba się wszystkim, dla których funkcjonalność i mnogość funkcji jest niepotrzebna. Ważne żeby ładnie wyglądało.

Komentarze (6)

Valentine’s Day. Bo, “Kochać to nie znaczy zawsze to samo”.

Indios Bravos “Podobno każda miłość jest pierwsza..”

Marilyn Manson “Valentine’s Day”

Z pozdrowieniami dla wszystkich zakochanych.
Buziolki :* :* :*

Dodaj komentarz

indios bravos. 4 album w drodze!!!

okladkaindiosbravos

“W styczniu w warszawskim S-4 wraz z realizatorem Leszkiem Kamińskim nagrywaliśmy nowy materiał, a prace przebiegły tak sprawnie, że już w marcu będziecie mogli usłyszeć nowe piosenki, które będą prezentowane również na koncertach promujących płytę.
Tak się złożyło, że : Gutek , Banach i Krzysztof Sak, w marcu obchodzą też urodziny, tak więc fanom jak i sami sobie zrobią tym samym osobliwy prezent.
Ta płyta będzie kontynuacją drogi zespołu w kierunku rozwijania myśli mówiącej o tym, by twórczo nie tkwić w jednym miejscu, a wciąż poszukiwać coraz to innych inspiracji muzycznych, co będziemy mogli zapewne usłyszeć na nowej płycie – indios bravos -.

Nowa płyta promowana będzie serą koncertów – szczegóły w dziale KONCERTY“”

Informacje pochodzą z oficjalnej strony zespołu. KLIK.
Czekam z niecierpliwością na ten album!

Dodaj komentarz

Półmetek, czyli kończę ten wyścig ;)

Bo szkoła jest jak komputerowa gra, a dokładniej gra wyścigowa.
Krótko i na temat.

Przedszkole to tutorial. Jak każdy gracz, gdy tylko to możliwe robię „skip tutorial”. Tak robię i tym razem i przechodzę do poziomu pierwszego.

Podstawówka.
Stunt GP. Poziom I
Jestem małym kolorowym samochodzikiem, który jedzie sobie do przodu bez patrzenia się na boki. Wszystko miło, bez bólu i problemów.

Gimnazjum. Poziom II.
Need for speed Uderground:
Najlepiej jechać przy bandzie, bo w najgorszym przypadku trochę zaiskrzymy i zmniejszymy swoją prędkość. Kraksa jednak nam nie grozi…

Technikum. Poziom III
Burnout Paradise.
ZAPIERDALAMY przy domyślnie włączonym nitro, które się nie kończy. Zamiast sportowego fotela kubełkowego mamy stary taboret z podpiłowaną nogą. Najmniejszy błąd i w oczach nauczycieli pokazuje się kilkusekundowa animacja jak to nasza skromna osoba z impetem i rozmachem eksploduje i odpada z wyścigu. Cały czas na krawędzi ryzyka. Wizja nie dojechania do mety pojawia się i znika jak – no kurna! Nie mam dzisiaj porównania… Po prostu pojawia się. Mam już tego serdecznie dość. Chcę dojechać do kwietnia i mieć tą szkołę głęboko w poważaniu.
Nie chcę mi się kompletnie. Po prostu czuję już jak z kumplami siedzimy na ławce w lato i cieszymy się każdą sekundą wolnego czasu.
Jest źle do tego stopnia, że dzisiaj na SOiSKu tak naprawdę nie byłem na nim, a na ławce. I tak z kolegą trwałem w tym stanie wyimaginowanego szczęścia….

Było ciepło, bez chmur, dzieci grały w piłkę, lekko podwiewał wiaterek… A my z browarami na ławce. Zimne piwko, kumple, śmiech, głupoty, wakacje. Słodkie wakacje…

Czym bliżej wolnego, tym bardziej mi się nie chce…

Komentarze (3)

Na trasie…

p10004631

Opis zbędny…

Dodaj komentarz

Rower z marketu. Cena = jakość.

Makrokesz (nazwa pochodzi od pierwszego hieprmarketu, w którym to po raz pierwszy sprzedano taki rower. Taką informację znalazłem na pewnym forum. Szczerze mówiąc nigdy nie wiedziałem akurat, dlaczego tak, a nie inaczej. No, ale już wiem…). Czytaj resztę wpisu »

Komentarze (3)