Witaj szkoło! To już ostatni rok…

Muszę to napisać. Ulżyć sobie.
Jutro początek roku szkolnego. I znowu się zacznie ten cały „młyn”. Kartkówki, sprawdziany, poprawy sprawdzianów, poprawy popraw, ostateczne poprawy poprawianych popraw, absurdalne sytuacje, nerwy, stres, irytacja, zmęczenie psychiczne, brak sił na stawianie swoich racji nauczycielowi, który i tak swoją prawdę zna i nie zamierza dyskutować z kimś, „kogo nikt nie zmuszał, aby poszedł do tej szkoły”.

Jeszcze się nie zaczęło, a ja już mam dość…
Pewnego słonecznego dnia dostałem nowy plan lekcji, przesłał mi go kolega. Plan znajdował się na stronie mojej szkoły. „Apokalipsa – to za mało”. Dlaczego przy części przedmiotów są kompletnie nowi nauczyciele? Dlaczego nie będzie grup, dlaczego dopiero po zobaczeniu nowego planu dowiaduje się, że jeden z przedmiotów skończył się w poprzednim roku szkolnym? Dlaczego mam 3 lekcje języka angielskiego pod rząd z nauczycielem, którego nie ma nawet w spisie na stronie? Dlaczego ja wybrałem tą szkołę?

Gdyby to jeszcze był kolejny zwykły rok szkolny… Ale nie! Matura, egzamin zawodowy, kolejny stres…
Jak już przy egzaminie zawodowym jesteśmy: To jest coś w stylu Yeti, każdy o nim słyszał, ale nikt nie widział. Nie wyobrażam sobie tego w ogóle. Nie wiem, co na tym egzaminie będzie, nie wyobrażam sobie odpowiadać pisemnie na kartce papieru na pytanie „komputer nie włącza się. Krok po kroku opisz dlaczego tak jest”. Nie ogarniam…

Chciałbym już maj. Albo nie. Chciałbym czerwiec. Chciałbym trzymać w ręku świstek, na którym pisze, że jestem „pro”, że matura zdana.
A co dalej? Co po maturze?
Studia. Taki plan. Kierunek: nie mam pojęcia.
W studiowaniu ogólnie pojętej informatyki widzę więcej minusów niż plusów. No to, na kogo tu się kształcić? Może zrobię sobie koło fortuny i na jakim kierunku zatrzyma się wskaźnik na taki pójdę? A jakie kierunki chodzą mi głowie? Ano takie:
- dziennikarstwo
- turystyka i rekreacja
- kulturoznawstwo
Przedstawione w kolejności od najbardziej „chodzącego” mi po głowie, do najmniej „chodzącego”.
W tej krótkiej liście widać kompletny bałagan i chaos. Ta rozbieżność mnie zabija.

Dlaczego dziennikarstwo?
Przeglądając krótkie info o przedmiotach nauczanych na tym kierunku zainteresowałem się nim. Wydaje mi się, że nie byłoby tam tak źle. Po za tym, nie bym był sam w swoim „dziennikarskim zamiłowaniu”. Mógłbym liczyć na pomoc kuzyna, który także studiuje na tym kierunku…

Dlaczego turystyka i rekreacja?
Jak wyżej. Z tym, że nikt z moich znajomych tego nie studiuje. Z tego, co wyczytałem całkiem ciekawe przedmioty…

Dlaczego kulturoznawstwo?
To już tylko i wyłącznie po to, by zrobić sobie mętlik w wyborze…
Nie biorę już chyba pod uwagę studiowania tego kierunku. Tematy i zagadnienia poruszane na kulturoznawstwie może i mnie ciekawią, ale co dalej? Będę uczył w szkole przedmiotu, który wszyscy mają głęboko w dupie? Nie wyobrażam sobie tego. Pracowania na jakimkolwiek stanowisku w Domu Kultury też sobie nie wyobrażam… Kulturoznawstwo odchodzi w zapomnienie… Lista zredukowana z trzech pozycji na dwie.

Ostatni dzień wakacji. Ostatnie godziny, ostatnie chwile. Strasznie nieprzyjemne uczucie. Czuje się jak osoba, której powiedziano, że to jej ostatni dzień życia. Co tu zrobić? Wyjść na dwór i cieszyć się z tego, że szkoła dopiero jutro, a może płakać, bo szkoła już jutro? Wyjść na rower i zakończyć sezon wakacyjnych przejażdżek? Iść z kolegami i marudzić, że jutro o tej godzinie nie będę mógł robić tego, co chcę, tylko będę w szkolnej ławie?
Zaraz zwariuję.

Czuje się jak dorastająca dziewczynka, która w jednej chwili nie wiadomo, z czego cieszy się jak głupi do sera, a chwile później płacze… (tak nas uczono w szkole o tych huśtawkach nastroi. Kobietki – jak jest inaczej to poprawić mnie w komentarzu :P ).
Z tym, że ja nie płaczę, tylko napada mnie chwila lęku, niepewności, może i strachu.
Teraz cieszę się z faktu, że to ostatnie 8 miesięcy uczęszczania do szkoły, że matura nie jest trudna i zdam bez problemu. Za chwilę będę pełen obaw, pełen niepewności – może tylko błędnie robię nadzieje, że matura to nie problem, że zdam ją bez problemu i bólu.
Zaraz zwariuję.

20 minut po 15. Niecałe 9 godzin dzieli mnie od pierwszego września. Tak nie wiele.
Ponarzekałbym sobie jeszcze trochę, może byłoby mi lepiej. Ale nie będę przedłużać. Czasu i tak się nie zatrzyma. Przecież nie będzie tak źle. Jak zwykle „jakoś to będzie”. Plan na najbliższe miesiące to dotrwać do maja, robić wszystko, aby czuć się przygotowanym w 100% do napisania egzaminów, zdać, iść na studia i do pracy.

Komentarzy: 13 »

  1. cypherq powiedział/a

    Co z tym planem? :)

  2. Jablonka powiedział/a

    wlasnie kurwa przejebali z tym planem :/ pochlastac sie mozna :/

  3. asienka powiedział/a

    Witaj w klubie, ja swój plan dostałam dzisiaj istne piekło, klasa maturalna i po 2 latach nauki połowa nauczycieli się zmieniła … co to żart jakiś??

    A co po maturze?? tu mam taki mętlik w głowie, że nie wiem …na jakim kierunku wyląduje, jakie miasto wybrać… załamka :/

  4. stuQ powiedział/a

    Jablonka – trzeba przetrwać te ostetnie miesiące… :D
    To nic, że mamy już 4 nauczyciela z angielskiego… Oby była kompromisem między p. Tomaszem, a p. Eweliną xD
    Nie wyobrażam sobie PSiO w 23 osoby. Mario jakiś system nowy musi wymyśleć…

    asienka zrób sobie wyliczankę, ew. koło fortuny czy coś w tym stylu :P

  5. cypherq powiedział/a

    Mnie najbardziej zabolała zmiana nauczyciela SOiSKu. Nie jestem fanem “wjazdów” na M.S., ale do nauki Systemów, poprzedni nauczyciel wydawał się być idealnym.

    No a o zmianie nauczyciela angielskiego to już szkoda gadać. O ile z pierwszej się ucieszyłem, drugą mogłem przeboleć, to trzecia zmiana na koniec szkoły wydaje się być atakiem na uczniów. Jak taki nauczyciel ma nas zdążyć czegoś porządnie nauczyć, skoro minie pół roku zanim na dobre zapozna się z naszym poziomem?

  6. Jablonka powiedział/a

    no oby laska byla jakas normalna :/ dobrze przynajmniej ze sie sikoreczka zmienila bo juz strzymac sie nie dalo xD tak i to jest swietny pomysl zmieniac nauczycieli co chwila, idelany sposob na efektywna nauke kiedy kazdy che co innego robi co innego a wogole to zaczyna wszystko od poczatku :/
    a wyobrazasz sobie SOiSK (sieci!!) z Mariuszem? :/ przypomnij sobie koszmar bramek z poczatku UTK. to bedzie tak wygladac, on nie bedzie wiedzial o czym mowi :/ ja chcem Pudziana ;(;(;(
    a wyobrazasz sobie specjalizajce? to beda jaja xD jeszcze jak nam zropbia wszystkim aplikacje a szyszka gowno z tego wie bo jest GRAFIKIEM. to jest argument zeby byla grafika!!
    i wogole to sie zbulwersowalam strasznie tym wszytskim :/
    tsss arghhhhhhh :[ :[

  7. Jablonka powiedział/a

    cypherq dolkadnie, ja sie malo nie pochlastalam normalnie ;[ przeciesz Pudzian jest najlepszym moim zdaniem nauczycielem jakiego ta szkola wogole ma!

  8. stuQ powiedział/a

    Jablonka – ale specjalizacja chyba z kimś nowym jest, bo na planie lekcji są zupełnie inne inicjały. Pewno ten nauczyciel ani grafikiem, ani programistą…

    A w ogóle to na pewno z Mariem SOiSK? Bo na stronie też inne inicjały są…
    Ale jak z nim to ja nie strzymam. Zamiast robić sieć będziesz pisać na kartce co by było gdybyś miała 10 metrów kabla, sieciówki i 20 kompów :P
    Brak słów – pewno przez wakacje szukał nowych pozycji w Helionie i prezentacje szykował nam…

  9. Jablonka powiedział/a

    Mariusz dzis potwierdzil przeca ze z nim bedziemy miec jak sie pytalismy T_T a co do specjalizacji to moze moze, ale w zasadzie to mnie to juz nie obchodzi za bardzo.

  10. stuQ powiedział/a

    O kurna. To tego nie wiedziałem. Piekło zamarzło. Przecież Pudzian był ideałem do nauczania tego, czego nauczał :D

    W ogóle co za cep przydziela nauczycielów uczniom? Powinna być ciągłość. Jak po 3 latach nauki nagle bierze nas inny człowiek?. I w ogóle jak on nas o sieciach uczyć będzie jak jedyne co on potrafi to PSiO.
    Do innej szkoł nas przepisać w ogóle mogli, tak dla urozmaicenia :/

    Brak słów.

  11. Jablonka powiedział/a

    bedzie nas uczyl tak jak nas “uczyl” multimediow. a teraz dziec narysujcie bryły w paint’cie.
    “- a jak sie ten program obsluguje, co tu sie stalo?
    -*cisza*
    -moze pan to wytlumaczy najpierw?
    -*cisza*
    -PROSZE PANA JAK TO SIE ROBI??!!
    -*niezrozumiały bełkot na zupełnie inny temat. po ktorym w zaskakujaco szybkim czasie nastepuje “-to teraz to sobie ocenimy”

    ;///

    naprawde z cała moją sympatią dla niego, ale to jest poprostu czysta trauma :/ i wogole czemu Pudzian nas zostawił?? ;( to jest najgorsza wiadomosc tego roku, to jest najgorsza wiesc jaka uslyszalam w tej szkole ;(

    a co do innej szkoły, nie zdziwie sie jak wróci temat przenoszenia klas na Scigały xD

  12. cypherq powiedział/a

    Temat specjalizacji również zamknięty, byłem dzisiaj u dyrektora i bez zmian. Może forum klasowe zrobić?

  13. Stefan powiedział/a

    Hmm… maturka xD ahahah no to juz dawno za mna… Ale jedna rada dla niezdecydowanych – jesli nie wiesz co TAK NAPRAWDE chcesz studiowac… Nie zapusuj sie na nic. Nie ma sensu tkwic w czyms “bo tak” lepiej odczekac az “zaskoczy” i wtedy sie wybrac na cos co sie czuje… Inaczej rok (?) lub predzej pare latek zmarnowanych. Mocne wkurwienie i w konu powiedzenie “dosc”. Zostanie po takim czyms niestety wielki zal. :/

Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu · Adres TrackBack

Skomentuj