Archiwum dla sierpień, 2008
31 sierpień 2008 @ 14:15
· Zamieszczone w kategoriach O mediach... ·Otagowane 2008, afera, Agnieszka Wieszczek, alkoholizm, Chiny, gimnastyka, Igrzyska Olimpijskie, kolarstwo górskie, lato, Leszek Blanik, Maja Włoszczowska, medale, pchnięcie kulą, Pekin, pijaństwo, Ptasie gniazdo, sport, Tomasz Majewski, trener, Tybet, wakacje, wódka, zapasy, zawodnik
Igrzyska, igrzyska i po igrzyskach…
Dziesięć krążków. Trzy złote, sześć srebrnych, jeden brązowy. To z jednej strony. A z drugiej pijackie występy związkowców, publiczne pranie brudów na liniach zawodnik – trener. Olimpiada absurdu i nonsensu. Wielkie podniecenie polskich „gwiazd” możliwością niesienia płomienia olimpijskiego, następnie bojkot igrzysk z ich strony, gdy w TV zobaczyli, co robi się z biednym skośnookim ludem. Nie ma to jak robić wszystko pod publiczkę. Czytaj resztę wpisu »
Bezpośredni odnośnik
31 sierpień 2008 @ 13:35
· Zamieszczone w kategoriach Opowieści, przemyślenia, refleksje, opinie ·Otagowane 1 września, dzień, egzamin zawodowy, huśtawka, internet, kalendarz, kartkówka, matura, nastrój, niedziela, piórniki, plan lekcji, plecaki, poprawka, rok, rok szkolny, sprawdzian, strona internetowa, szkoła, technik informatyk, Tydzień, wakacje, zeszyty
Muszę to napisać. Ulżyć sobie.
Jutro początek roku szkolnego. I znowu się zacznie ten cały „młyn”. Kartkówki, sprawdziany, poprawy sprawdzianów, poprawy popraw, ostateczne poprawy poprawianych popraw, absurdalne sytuacje, nerwy, stres, irytacja, zmęczenie psychiczne, brak sił na stawianie swoich racji nauczycielowi, który i tak swoją prawdę zna i nie zamierza dyskutować z kimś, „kogo nikt nie zmuszał, aby poszedł do tej szkoły”. Czytaj resztę wpisu »
Bezpośredni odnośnik
27 sierpień 2008 @ 16:27
· Zamieszczone w kategoriach Opowieści, przemyślenia, refleksje, opinie ·Otagowane alarm, bezsenność, Blok, budzenie, budzik, cholera, ciastka, cisza, czas, drganie, dziury, hałas, Ice-Tea, kamery, kopalnia, koparki, kopidoły, L.u.c, lipiec, mechanizm, obiad, oddychanie, odpoczynek, okno, osiedle, pociąg towarowy, pogoda, pokrywanie, Polsat, prysznic, robotnicy, rok, rower, sen., sierpień, silnik, spaliny, szambiarka, szkoła, Szkło Kontaktowe, tlen, tory, trawnik, TVN 24, Tydzień, warkot, węgiel, łatanie, Świat według Bundych, śniadanie, świeże powietrze
8 dni. Właśnie przez tyle czasu na moim osiedlu na przemian kręciły się koparki i co tu dużo mówić – szambo-wozy. Zasrane 8 dni szukali, jeździli po trawniku, hałasowali, spalinami zasmradzali mi powietrze. Dlaczego? Dlatego, że w naszym kraju lepiej wydawać pieniądze na łatanie dziur niż na zbudowanie czegoś od nowa… Czytaj resztę wpisu »
Bezpośredni odnośnik
9 sierpień 2008 @ 10:48
· Zamieszczone w kategoriach Opowieści, przemyślenia, refleksje, opinie ·Otagowane biba, buty, buziak, chłopak, Dziewczyna, farba, farbowanie, Ferrari, Gadu-Gadu, Golf, impreza, Katowice, kobieta, Las, lato, małżeństwo, MEga CLub, melanż, Miłość, obrączki, opis, partnerka, pierścionki, prezenty, przyjaźń, przytulanie, rower, rybaczki, spacer, Spiż, Straszny Dwór, ulica, VW, włosy, zapuszczanie, zima, związek, łańcuszki, śnieg, żel
W skrócie i z przymrużeniem oka…
Kobiety nie mam, bo:
- nie posiadam VW Golfa, nawet jakby posiadał to bym nie mógł jeździć, bo nie mam prawa jazdy.
- nie posiadam także systemu car audio z Tesco, który mógłbym zamontować w Golfie i puszczać na całego Kalwi&Remi
- nie mam „Tribala” na prawej łydce
- nie golę prawej łydki, bo nie mam wyżej wymienionego tatuażu
- nie zamierzam do mojej playlisty dodawać Dody i Feelu w celu późniejszych rozmów z nią na temat muzyki
- piątkowy wieczór wolę spędzić słuchając mojej ulubionej muzyki do czasu, aż baterie się rozładują w discmanie, a nie przy udawaniu, że się dobrze bawię w Spiżu na disco-party.
- sobotni dzień traktuję jako odpoczynek od szkoły. Relaksuję się w domu, na dworze, w lesie. Nie zamierzam spędzać go w Silesia City Center na porównywaniu cen getrów A i getrów B.
- o północy zdecydowanie wolę spać niż pisać milion smsów zapewniających jak bardzo ją kocham
- nie chcę, aby jej znajomi na swoim GG przy jej numerze widzieli opis „kocham cię skarbeńku || jestem w kiblu”
- nie chcę też sam ich ustawiać…
- wysyłając jej smsa „hej, co tam porabiasz” dostałbym odpowiedź „a co, kontrolujesz mnie?”. Natomiast gdybym go nie wysłał dostałbym smsa od niej, „dlaczego nie interesuje cię, co się u mnie dzieje?”
- idąc z nią ulicą, gdy dostanę jednego smsa (zapewne od operatora) ona wyrwie mi telefon z ręki i spyta się, z kim tak cały czas piszę, za to, gdy ona przez cały czas zajmuje się odpisywaniem na smsy ja nie mogę spytać, z kim piszę, bo się obrazi i powie, że naruszam jej prywatność
- idąc z nią ulicą, gdy z naprzeciwka nadejdzie koleżanka z podstawówki, powiem jej cześć i nawet głos mi nie drgnie, od razu będę podejrzewany o romanse, za to ona po drodze wita się z prawie każdym facetem dając mu buziaka i przytulając go zarazem tłumacząc mi, że to jej kumple…
- w Walentynki wolę obejrzeć film, który mi się podoba, a nie film, w którym gra Szyc, Małaszyński i Zakościelny
- jak już wydam te 20zł na kino to chcę zobaczyć film, a nie patrzeć na nią i rozmawiać o tym jak to Brad Pitt jest zajebisty
- w wakacyjny ciepły dzień, wolę 3 godziny pojeździć na rowerze, a nie opalać się na pobliskiej hałdzie…
- w zimowy dzień wolę iść do lasu i słuchać jak śnieg skrzypi mi pod butami, a nie siedzieć z nią w solarium
- idąc na imprezę chce się dobrze bawić, a nie pilnować jej, gdy po jednym piwie zacznie tańczyć na stole
- wolę domowe imprezy niż tourne po Spiżu, Mega, i Strasznym…
- wolę wydać 300zł na kartę graficzną, która pozwoli mi cieszyć się z nowych gier przez długie miesiące, niż wydać 300zł na złotą bransoletkę dla niej, bo i tak po tygodniu się jej znudzi
- gdy powiem jej, że pięknie wygląda powie mi, że wcale tak nie jest, gdy jej tego nie powiem, ona powie, że nie prawie jej komplementów
- zdecydowanie wolę pisać swoje „smuty” na WordPressie, niż przesiadać się na onetowy blog i relacjonować nasze życie seksualno-kulturalne
- nie chcę, aby na jej fotkowym profilu widniało moje i jej zdjęcie podczas całowania się z podpisem „ja i mój skarbek”…
- wolę być osobą udzielającą rad zakochanym, (dlaczego do mnie piszą jak ja jestem sam? xD) niż pytać znajomych „ej stary, poradź mi…)
- gdy zadam jej pytanie „czy poszłaby ze mną na rower” ona odpowie „a to jakaś nowa impreza?”
- nie mam zamiaru lakierować ramy mojego roweru na kolor pasujący do jej koloru bluzki
- nie mam zamiaru także porzucić moich ciuchów i ubrać się w różowe polo, z czarnymi rybaczkami z pomarańczowymi butami Puma Ferrari kończąc tylko, dlatego, że taka moda
- nie zamierzam także zapuszczać włosów, zafarbować ich na blond i postawić na żel
Podsumowując:
Do końca życia będę sam
Bezpośredni odnośnik
3 sierpień 2008 @ 8:46
· Zamieszczone w kategoriach Opowieści, przemyślenia, refleksje, opinie ·Otagowane Moda, sen., pieniądze, Przebudzenie, życie, budynek, ciało, Idealność, laboratorium, korytarz, cegły, stal, stół laboratoryjny, tabletka, wygląd, twarz, mięsnie, cechy charakteru, bogactwo, widza, ubrania, księga gości, drzwi, wysypisko śmieci, śmietnisko, śmieci, papierki, pralki, lodówki, Trabanty, modelki, modele, monterzy, misterzty, miksery, śnienie, sypialnia, budzik, łazienka, obietnica, jawa
Gdzieś w działającym od dawien dawna laboratorium znalazł się on. Nie wiedział, co produkuje się w tym wielkim, stworzonym ze stali i cegieł budynku, nie wiedział także, dlaczego akurat on się w nim znalazł i jak do tego doszło. Stał sam w pomieszczeniu przypominającym hol, czuł chłód i swąd jakby od zwarcia instalacji elektrycznej. Z nudów zaczął tupać nogą o blaszaną podłogę. Po chwili usłyszał, że ktoś zbliża się wolnym, ale zdecydowanym krokiem. Kroki były coraz głośniejsze. Otworzyły się przed nim wielkie drzwi, które pomimo swoich gabarytów nie stawiały problemu przy otwieraniu. W łunie światła ujrzał kobietę, Gdy jego oczy przyzwyczaiły się do światła dostrzegł, że kobieta ta jest najpiękniejszą, jaką widział w swoim życiu. Dziwne to było uczucie, ale nie mógł się nadziwić, że do tej pory nie widział równie pięknej kobiety.
- Witaj, jestem właścicielką tego laboratorium. Miejsce to jest pod pewnym względem magiczne. Za kilka godzin będziesz najszczęśliwszą osobą na świecie, ponieważ znajdujemy się w Laboratorium Szczęścia. Będziesz mógł zatrzymać się przy każdym stole laboratoryjnym, gdzie nasi pracownicy sprawią, że dostaniesz to, czego będziesz chciał. Będziesz mógł zmienić wygląd, po ubiór, na miejscu zamieszkania skończywszy.
Czuł się dziwnie, nie wiedział, co powiedzieć. Oczami wyobraźni widział siebie najprzystojniejszego na świecie, najbogatszego etc. Kobieta w mig zorientowała się, że chłopak z wrażenia stracił mowę, chwyciła go za rękę i ruszyła w głąb budynku. Czytaj resztę wpisu »
Bezpośredni odnośnik