Przebudzenie…

Po długiej przerwie (ponad miesiąc temu ukazała się moja ostatnia notka) wracam do pisania. Nie wiem, co sprawiło tak długo zastój. Może pogoda, może brak weny, a może lenistwo…
Swoją drogą nic ciekawego w moim życiu się nie wydarzyło żeby to opisać…

Zientarski rozpieprzył auto, na które mój ojciec nie zarobiłby przez całe swoje życie, PZN na zbity pysk wywalił trenera polskiej kadry w skokach narciarskich. Emma, ale nie Watson przeleciała Polskę (sąsiedzi z niższych pięter w moim bloku truchleli, bo talerz satelitarny przed moim oknem o mało, co nie wyleciał…), Rozpoczyna się nowy sezon Formuły 1, który Kubica zaczyna od drugiego miejsca w kwalifikacjach…

Za niedługo Wielkanoc. Z dnia na dzień coraz więcej bloków w mojej dzielnicy ma popisane mury napisami GKS, albo jebać Ruch. Dzisiaj patrząc przez okno zobaczyłem nowy napis na ścianie sąsiedniego bloku – „KURWY” – chodzi rzecz jasna o te chorzowskie…Nie licząc marca zostały mi trzy miesiące uczęszczania do szkoły, potem wakacje i klasa maturalna.

Na mojej Konnektowej liście kontaktów zawitał kolejny EMO, którego dodałem tylko po to, aby w te szare dni móc się z czegoś pośmiać. Mój mózg nie pojmuje jak DZIEWIĘTNASTO letni mężczyzna może użalać się w opisach na wszystko, co może…Na tą chwilę tj. 13:06 owy emo ma nas wszystkich gdzieś i życzy nam porażenia piorunem. Przy okazji życzy też tego sobie…

„Frazy wyszukiwarek” na moim $w33t bl0gA$Q (jakby to napisała pusta blond cipka z kosmiczną próżnią w główce) wyłapały ciekawe zwroty. Jakiś człowiek chciał „wyruchać własną mamę”, inny zaś (pewno jakiś inżynier) poszukiwał „zdalnie sterowanej dupy”. Kolejny stanowczo twierdził, że „Adolf jest Polakiem”.

Idzie wiosna, statystyki tematu „» Kocham Cię - jak to łatwo napisać…” idą w górę. „Frazy wyszukwarek” z dnia na dzień wyłapują teksty typu „słodki i milutki opis dla chłopaka”, „on mnie kocha”, „miłosna prowokacja”…

Euro 2012 coraz bliżej… Projekty stadionów są, ale zrealizują je chyba jedynie graficy z EA SPORTS, tworząc specjalną edycję gry FIFA EURO 2012…

Coraz bardziej żałuję pewnych życiowych błędów, które popełniłem. Są na tyle paskudne, że nie da się ich cofnąć. Mówi się trudno, żyje się dalej…

Ludzie wchodzący do autobusów stosują coraz to nowsze techniki, aby wyprzedzić konkurencję w drodze do siedzenia. Niestety tak się składa, że ukradłem teamowi F1 Ferrari sekretne plany konstrukcyjne bolidów i wykorzystuje je na własne potrzeby wyprzedzając konkurencję w drodze na posadzenie swych 4 liter…Stójcie sobie chamy, za te 39 zł należy mi się wygodna podróż…

Ocieplenie klimatu ma negatywny wpływ na nauczycieli w mojej szkole. Odjebało im już tak bardzo, że boję się, co będzie dalej…
Pierwszy przypadek łysego emo, albo jak wolicie emo bez grzywki – jest nim mój ksiądz katecheta…

Kończąc.

Z braku laku zacząłem kombinować z wyglądem tej strony. Jak Żyd pod górkę kombinuję ale chyba wrócę do zielonego szablonu.

Koniec i kropka.

Zostaw komentarz