Nie będę opisywać tutaj ustawek pomeczeowych, rozwalania szyb itd., Bo tego na własne oczy nie doświadczyłem, póki, co w mojej dzielnicy tego nie doświadczyłem...
Mieszkam w Katowicach, dokładniej w jednej z południowych dzielnic…
Owa dzielnica przez długi, długi czas żyła własnym życiem – chodzi mi o przynależność do jakiegokolwiek klubu piłkarskiego. A napisy związane z GKSem można było policzyć na palcach jednej ręki, do tego były tak małe, że przechodziło się obok nich nie zwracając na nie uwagi… Ostatnio ciule, – bo inaczej ich nazwać nie idzie dowiedzieli się chyba właśnie o tym, że jest taki spokój, że trzeba go zakłócić…
I tak od kilku tygodni nie ma bloku, który nie byłby zatagowany tym zasranym napisem GKS, blok w blok, płot, w płot – wszędzie popieprzone zielone, żółte, czarne napisy wywyższające jakże żałosny klub piłkarski.
Do tego uchodząca za jedną ze spokojniejszych dzielnic, stała się już mniej bezpieczną. Gdy pytany o jakieś ekscesy, rozróby, bójki itd. kilka tygodni temu przez kolegę nie wiedziałem, o co mu chodzi, – jakie bójki, jakie rozróby? U mnie? Przecież u mnie jest spokój…
No, ale ostatnio pomijając już te zasrane napisy zauważyłem grupki młodych zakapturzonych ciuli, którzy nie mając, co robić krążą po dzielnicy wydzierając modry i przeklinając…
Naprawdę ambitne, aby pod osłoną nocy przejść grupką osób pod cudzy blok i skradzionym sprayem, bo przecież łysy kretyn z zielono-czarnym szalikiem nie ma pojęcia, że puszkę z farbą się kupuje, a nie kradnie bazgrają te 3 litery, które przez 20 lat swojego życia nauczyli się do perfekcji, reszty alfabetu nie znając…Resztę słów składają z tych 3 liter, dodając do tego seplenie albo także wyuczone słowo „kurwa”. No jeszcze dodajmy do tego frazę „jebać ruch” i już „stuprocentowy fan gieksy” może śmiało się nim nazywać…
Ależ adrenalinę musicie czuć bazgrając te mury, to ryzyko, czy zaspany lokator otworzy okno i nie powie wam kilku słów, których nie zrozumiecie…Nie wiedząc, co odpowiedzieć mlaskniecie ustami i pójdziecie dalej…
Godne podziwu. Chcesz wrażeń łysy idioto? To napisz sobie te 3 literki na czole, załóż swój szalik i przejdź środkiem dnia w mieście, które GKSu nienawidzi
. Może Chorzów? Będziesz mieć wrażenia – i na dodatek zagwarantuje ci je twój rówieśnik, tylko z szalikiem w innym kolorze
.Albo pomaluj sobie mieszkanie, najlepiej pokój rodziców, tak, tak, rodziców, – bo przecież masz za mały mózg, aby usamodzielnić się i wkońcu mieszkać samemu…
Widocznie to jest jak epidemia, jest miejsce neutralne, trzeba je przejąć, jak na wojnie, zbadać teren, jak wolny to brać, i patrolować terytorium, aby już go nikt nie odebrał…
Jesteście żałośni…
PS:
Polecam przeczytać też to http://mojstary.wordpress.com/2007/09/02/gowniarze-w-smyczach-klubowych/ równie ambitne zjawisko…

mojstary powiedział/a
http://mojstary.fotosik.pl/albumy/324326.html ;]
stuQ powiedział/a
Tjaaa
Już mi to pokazywałeś…
Pożałowania godne…
Wiola powiedział/a
Najbardziej to w tym wszystkim mnie denerwuje to, że biedni, pogubieni ludzie przechodząc obok takich napisów myślą że to graffiti
Bo sama już przestałam zwracać uwage na te bazgroły
sajt powiedział/a
Witam sąsiada, polecam poczytać http://www.piotrowice.katowice.pl/wiadomosc-10.html co się dzieje w tej sytuacji w Piotrowicach