Już za parenaście godzin przywitamy nowy, 2008 rok.
Czas podsumować 2007… Czytaj resztę wpisu »
Archiwum dla grudzień, 2007
stuQnięte podsumowanie 2007 roku…
Hej kolęda, kolęda…
Taką już mamy katolicy tradycję, że raz na rok w okresie Bożego Narodzenia ksiądz wraz z ministrantami odwiedza nasze domy, aby pobłogosławić rodzinę, dom itd. specjalną modlitwą.
Co roku zastanawiam się, po co to, komu? Jaki w tym sens?
Tak się składa, że kolędę miałem wczoraj, znowu cały ranek myślałem nad sensem tego wydarzenia i sensu nie znalazłem. Czytaj resztę wpisu »
Chodź, pomaluj mi mur…
Nie będę opisywać tutaj ustawek pomeczeowych, rozwalania szyb itd., Bo tego na własne oczy nie doświadczyłem, póki, co w mojej dzielnicy tego nie doświadczyłem.. Czytaj resztę wpisu »
Od zera do milionera, – czyli wyślij SMSa i zgarnij fortunę…
Od kilkunastu miesięcy w telewizji modne stały się programy, w których rażąco plastikowe lale i spedaleni do reszty faceci prowadzą durne kilkunastominutowe programy, w których zwykły szary człowiek posiadający telefon stacjonarny bądź też telefon komórkowy może wygrać pieniądze… Czytaj resztę wpisu »
Polska tańczy…
No właśnie…
Polska zakochała się w tańcu.
A wszystko zaczęło się w 2005 roku za sprawą stacji TVN i programu, który zrobił furorę, oczywiście wszyscy wiedzą, o jaki program mi chodzi – „Taniec z gwiazdami”. Pierwsza edycja tego jakby nie było „świeżego” programu w polskiej telewizji sprawiła, że stacja nabijała sobie konto i szła za ciosem… Niedawno zakończyła się 6 edycja tego programu. W międzyczasie TVN emitował polską edycję programu „You can dance”, a TVP2 nie mogła zostać w tyle i wymyśliła, że też będzie mieć program o tańcu, ale na lodzie. – „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Czytaj resztę wpisu »
Ludzie maleją…
Dawno temu, kiedy chodziłem do podstawówki w łatwy i szybki sposób potrafiłem rozróżnić, kto ile ma lat i do jakiej klasy chodzi – oczywiście były to takie obliczenia „na oko” – związane ze wzrostem danej osoby…
Podział był prosty – ci najmniejsi w tym ja (najmniejsi na tamten czas…) – To odpowiednio pierwsza – trzecia klasa, ci wyżsi to czwarta-szósta, a ci najwyżsi to siódma i ósma klasa. I były to podziały w pełni uzasadnione, bo te kilka lat temu tak właśnie wyglądali ludzie. Czytaj resztę wpisu »

