17:30. Idziemy na dwór – zarzuciłem takim pomysłem. Po chwili znaleźliśmy się w 3 na chodniku.
„Gdzie idziemy?” – Ktoś się spytał.
„No, a gdzie możemy iść…” – w lesie ciemno, ławki mokre, więc po raz kolejny zostało nam zwiedzanie dzielnicy spacerując po chodnikach…
No, ale to już było zbyt nudne, bo ileż razy można iść tą samą ścieżką…
„Idziemy lasem do Biedronki” – dodał od siebie kumpel.
Po chwili namysłu ich dwóch było zdecydowanych, ja oczywiście marudziłem ![]()
„No ej, ja się boję, tam jest ciemno, mokro, usyfię sobie buty” – mówiłem. Miałem 2 opcje – iść do domu, albo iść z nimi do tego lasu…
Wybrałem tą drugą opcję.
Wchodzimy na polną drogę – z lewej strony ciemny las, po prawej jakieś krzaki, iglarki, łąki. Po chwili byliśmy w lesie – na lewo drzewa, na prawo drzewa, gdzie niegdzie leżały resztki śniegu. Wszystko spowite mgłą. Osoby, które kiedykolwiek miały do czynienia z serią gier Silent Hill mogą sobie wyobrazić jak to wszystko wyglądało. Brakowało jedynie jakiejś muzyki, która podwyższyłaby ciśnienie…
Ale i bez niej było strasznie.
Wszyscy w koło wiedzą, że jestem osobą strachliwą ![]()
Bezpańskie psy, pszczoły, jakieś nagłe, gwałtowne ruchy, krzyki sprawiają, że potrafię się wystraszyć…
Tak na oko mieliśmy do przejścia ok. półtora kilometra. Niby mało – dla mnie to był najdłuższy kilometr w życiu.
No, ale nic, całe szczęście, że mogłem sobie, chociaż komórką oświetlać ziemię, – co bym wiedział, po czym idę…
Idąc oglądaliśmy się za siebie, na boki wyobrażając sobie najgorsze ![]()
Wyobraźnia robiła swoje – nic się w lesie nie ruszało, niczego oprócz nas słychać nie było, a myśmy coś jednak widzieli i słyszeli…
Najpiękniejszą chwilą, jaka mnie mogła wtedy spotkać było wyjście z tego lasu, po jakimś czasie udało się.
Cali i zdrowi powędrowaliśmy w stronę Biedronki…
Po tym wypadzie zostały już jedynie wspomnienia i ta notka
Jedno jest pewne – ja już z Wami do lasu wieczorem nie pójdę.
Chociaż z drugiej strony: „nigdy nie mów nigdy”
Pa

Wiola powiedział/a
Wszystko brzmi zachęcająco…
Jedyny minus to to, że kiedy sie robi jasno to widać cały ten syf z lasu… błoto itd
Fajnie jest wiosną – wtedy to czy ciemno czy jasno nie ma znaczenia, bo ważne że jest sucho
zachwiej powiedział/a
Hahah
Najlepsza akcja
Tk:”Czekaj co tam jest ?!”
STuq:”Dzik chyba”
Ja:”Pierdolicie..”
Podchodzimy blizej i co ? pień xD